Insanity

Insanity - przeciwwskazania, instrukcja obsługi

Program treningowy zaprojektowany przez trenera Shaun T. jest intensywnym programem MAX interval. Spalaj tłuszcz na wysokich obrotach.

Moderator: sp4rk

Insanity - przeciwwskazania, instrukcja obsługi

Postprzez Mike » 2012-04-07, 11:03

Na początku nadmienię, że to co piszę wiąże się tylko z moimi osobistymi doświadczeniami z Insanity i niekoniecznie może mieć podobny wpływ na inne osoby, ponieważ w każdym przypadku jest to kwestią indywidualną.

Żeby nie było, że zniechęcam do tego treningu, warto wspomnieć, że jestem jego wielkim fanem i zawdzięczam mu naprawdę wiele. Po wiele latach monotonnego treningu siłowego Insanity pokazało mi całkiem nowy sposób treningu kondycyjnego.
Powiedzmy sobie szczerze, od zawsze nienawidziłem biegać, jeździć na rowerze itp dlatego przestawienie się na ten rodzaj aktywności było dla mnie czymś całkowicie nowym i dość trudnym, a przede wszystkim niezwykle wyczerpującym.
Jednakże sposób łączenia ćwiczeń jest tym czego zawsze szukałem.

Koniecznie należy wspomnieć, że ten trening nakłada ogromne obciążenia na stawy kolanowe. Nie jest to rodzaj obciążeń jakie występują przy zwykłych przysiadach (choć oczywiście i one tu występują). Mamy tu do czynienia z różnego rodzaju skokami, przeskokami czy choćby szybką zmianą kierunku, a coś takiego obciąża nasze kolana w całkiem inny sposób.
Jeżeli miałbym zrobić porównanie to przychodzi mi do głowy lot samolotem podczas robienia akrobacji przy których jesteśmy wbijani w fotel.

Jak już napisałem, nie jestem fanem aktywności ruchowej. Wskoczenie od razu na tego rodzaju trening w moim przypadku po miesiącu skończyło się nadwyrężeniem stawów kolanowych.

Błędy, które przypuszczalnie doprowadziły do komplikacji z kolanami:
1/ Stawiałem na szybkość, co mogło stać się przyczyną gorszej techniki przy niektórych ćwiczeniach. Np przy ćwiczenia 1-2-3 (kilka kroków bokiem i nagła zmiana kierunku - w tym momencie na kolano nakładane są spore obciążenia, ponieważ nie tylko musisz zatrzymać się, ale i błyskawicznie ruszyć w przeciwnym kierunku)
2/ Skoki - Shaun mówi, że należy opadać delikatnie. W moim przypadku wyglądało to jak opadanie słonia w składzie porcelany.
Należy być tu bardzo ostrożnym, im wyżej skaczesz tym większe jest obciążenie, którym poddane są twoje kolana w momencie zetknięcia z ziemią.
Tutaj proponowałbym zacząć od delikatnych skoków, nie należy sugerować się tym, że w TV skaczą wysoko i energicznie. Ci ludzie byli przygotowywani do tego i mają konieczną kondycje. Skacz delikatnie stopniowo zwiększając wysokość, dzięki temu nie tylko przyzwyczaisz swoje kolana, ale również nauczysz się delikatnie opadać.
To jak z jazdą samochodem, jak nie opanujesz podstaw - prawdopodobnie spowodujesz wypadek.

Jakość wykonywania ćwiczenia jest priorytetem, nie szybkość czy dynamika, ale właśnie jakość. Szybkość i dynamika idą dopiero po niej. Należy opanować niemal perfekcyjną technikę wykonywanych ćwiczeń, aby nie nabawić się kontuzji.

Insanity nie polecam początkującym, a zwłaszcza osobom, które jak ja nie pobudzały kolan w nieco bardziej dynamiczny sposób niż zwykłe chodzenie.
Na początek polecam zrobić trening cardio z P90X czy Body Revolution Jillian Michaels.
W przypadku Body Revolution mamy tu ćwiczenia, które występują w Insanity, dlatego też jest to doskonałe przygotowanie przed tym treningiem. A ponadto z każdą fazą zwiększa się intensywność.

Warto również mimo różnych opinii zaopatrzyć się w preparat do ochrony stawów.

Trzymajcie kciuki za moje stawy kolanowe, aby szybko się zregenerowały. Daje im trochę czasu na odpoczynek, później stopniowo zwiększana intensywność w cardio, a w końcu powrót za 2-4 miesiące do Insanity.
Ostatnio zmieniony 2012-04-07, 13:45 przez Mike, łącznie zmieniany 2 razy
Things don't always work out the way you'd like.
When you don't give up,
YOU CANNOT FAIL!
Avatar użytkownika
Mike
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 434
Dołączył(a): 2012-02-12, 14:17

Postprzez Snape » 2012-04-07, 12:53

Podzielam mądrość Mike'a :-D
Jeśli ktoś zaczyna Insanity i ma nadwagę niech nie stara się naśladować za wszelką cenę tego co jest w programie.
O kontuzje nie jest trudno. A kontuzje wiadomo oddalają nas od celu.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem filmy z Insanity pomyślałem....oszaleli, takie tempo, taki wysiłek to nie dla mnie.....nie dam rady....
Jednak czytając forum jak i zgłębiając poszczególne części Insanity przekonałem się do tego programu.
Miałem ponad 20-paro kilogramową nadwagę, ważyłem 103 kilo, obecnie 95kg i początki z Insanity były ciężkie i przyznam że nadal nie jest lekko.
Ja osobiście po ok. 3tyg. ćwiczeń Insanity które na razie traktuje jako okres przygotowawczy, często piszę w swoim dzienniku treningowym obok wykonanego treningu -10min, -15min.
Osobiście jeszcze nie wyrabiam aby móc zrealizować pełen trening, ćwiczenia wykonuje swoim tempem, co nie oznacza że wolno, po prostu niektóre ćw. jestem wstanie zrealizować w pełni a niektóre nie i się tym nie przejmuje.
Rezultaty same przyjdą, ważna jest systematyka w tym co sie robi i słuchanie siebie, czy jak kto woli obserwacja swojego ciała.
Trening staram sie doprowadzić do końca nawet jeśli nie w pełni wykonam wszystkie ćw. w określonym czasie.
A to że pisze -10min, -15min jest dla mnie widoczna wskazówka, że mniej więcej od tego momentu "pompa mi siadła" i ćwiczenia wykonuje z mniejsza intensywnością.

Jednak im dłużej ćwicze Insanity, tym bardziej mam takie wrażenie że jest to prosty, kondycyjny program który jest po niedługim czasie w pełni do zrealizowania.
Snape
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 19
Dołączył(a): 2012-03-10, 12:13

Postprzez drMarthens » 2012-04-07, 15:07

Zgadzam się z Wami panowie, sam robiąc p90x+ bardzo staram się nie przeginać zwłaszcza przy intervałach i plyometricsie-do tej pory jeszcze nie dorównuje tempem Tonemu ;-) właściwie to nigdy nie będzie spacerek bo zawsze można dorzucić ciężar lub bardziej dokręcić śrubkę :mrgreen: .
Poza tym jak już gdzieś pisałem-czy nam sie aż tak bardzo spieszy ;-) efekty będą trwalsze jesli będziemy systematycznie ale z umiarem krok po kroku budować naszą formę, która ma nam służyć jak najdłużej :-> .
WYMAGAJ OD SIEBIE nawet gdyby inni nie wymagali od Ciebie!
drMarthens
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 1185
Dołączył(a): 2012-02-22, 20:28

Postprzez biger » 2012-04-08, 11:55

Ja za każdym razem gdy zaczynam ćwiczyć nastawiam się tak że któregoś dnia pokonam Tonego robiąc choć parę powtórzeń więcej od niego. Kiedyś to zrobię i osiągnę pełna satysfakcje.. :mrgreen:
bylem już na szczycie spadłem na dno a teraz muszę tam wrócić
Avatar użytkownika
biger
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 379
Dołączył(a): 2011-12-13, 08:52
Lokalizacja: Tarnów

Postprzez DeathEnder » 2012-04-10, 06:39

Ja Tony'ego pokonałem w ab ripperze ;-) W reszcie wymiękam. Jak jeszcze któregoś razu zobaczyłem jak wyskakuje w powietrze robiąc pompki to mi szczęka opadła.
Finis Coronat Opus
Avatar użytkownika
DeathEnder
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 1853
Dołączył(a): 2012-03-04, 14:05


Powrót do Insanity

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron

Kto przegląda forum

Forum przegląda 0 użytkowników :: 0 zidentyfikowanych, 0 ukrytych i 0 gości (dane z ostatnich 3 minut)
Najwięcej użytkowników online (47) było 2012-03-11, 16:11

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości